Jak daleko (nie) sięga ochrona dóbr osobistych?
Dobra osobiste są wartościami o charakterze niemajątkowym, związanymi z osobowością człowieka i powszechnie uznanymi w społeczeństwie. Ich otwarty – przykładowy – katalog zawiera art. 23 Kodeksu cywilnego. Są to np. zdrowie, wolność, cześć, wizerunek. Kiedy możemy mówić o naruszeniu dóbr osobistych? Czy wystarczy wyłącznie nasze subiektywne przekonanie? Jak kształtuje się ciężar dowodu? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Łodzi opartego na niezwykle ciekawym kazusie.
Otóż pewnego dnia, małżonkowie po otworzeniu szczelnego opakowania i pokrojeniu sera w plastry zauważyli na jednym z nich ciemną plamkę, która po bliższym przyjrzeniu okazała się owadem. Widok ten spowodował u nich zniesmaczenie, a u powódki dodatkowo pojawił się odruch wymiotny. Powód wykonał dokumentację fotograficzną zanieczyszczonego produktu. Producent sera wystosował przeprosiny za zaistniałą sytuację, jednak odmówił wypłaty zadośćuczynienia. Powodowie uznali, że ich skarga została zbagatelizowana i wnieśli pozew, żądając zapłaty 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia za szkody moralne i rozstrój zdrowia.
Sąd I instancji skupił się na fakcie nieudowodnienia przez powodów, że mucha dostała się do sera w trakcie procesu produkcji na skutek zaniedbań ze strony pozwanego. Zaznaczył również, że powodowie nie udowodnili szkody, którą mieliby ponieść w związku z zauważeniem owada w serze i oddalił powództwo (ciekawostka: w sprawie byli nawet powoływani biegli z zakresu entomologii).
Sąd Apelacyjny, pochylając się nad powyższym problemem, zwrócił uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, że wymaganie od powodów tak wysokiego stopnia staranności prowadzenia postępowania dowodowego czyniłoby w zasadzie niemożliwym przeciętnemu obywatelowi wykazania zaniedbań, które mogą pojawić się na etapie produkcji, a po drugie, że najpierw należałoby rozważyć, czy w ogóle doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów. Przy tej ocenie decydujące znaczenie będzie miało nie subiektywne odczucie osoby, jej indywidualne wartości uczuć i stanu psychicznego, ale to, jaką reakcję wywołuje naruszenie w społeczeństwie. Należy więc przyjmować koncepcję obiektywną naruszenia dobra osobistego w kontekście całokształtu okoliczności sprawy (por. wyrok SN z 26.10.2001 r., V CKN 953/00, niepubl.). Tytułowa mucha w serze mogła wywołać obrzydzenie czy wstręt, ale reakcja powodów zdecydowanie wykraczała poza odczucia przeciętnego konsumenta. Z tych względów Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie można było uznać, iż doszło do naruszenia dóbr osobistych strony powodowej.
Pozostając jeszcze chwilę przy owadach latających – sernica pospolita to muchówka, której larwy – jak wynika już z samej nazwy owada – żerują m.in. właśnie w serze… i nikt nie zgłasza naruszenia dóbr osobistych, bo chodzi o ser casu marzu, włoski przysmak spożywany z żywymi larwami 🙂 Smacznego!